Znaczenie wdzięczności w relacjach rodziców z dziećmi Drukuj Email
Autor: Poręba Andrzej   
poniedziałek, 15 października 2018 09:14

 
Kazanie na górze - słowa a czyny Drukuj Email
Autor: Czyż Leszek   
sobota, 13 października 2018 07:08

Serdecznie zapraszamy do wysłuchania dwóch (kończących cykl) kazań  pt."Kazanie na górze - słowa a czyny"  oraz    "Kazanie na górze - podsumowanie" wygłoszonych przez br. Leszka Czyża.

Można je wysłuchać również z naszej strony.

Słuchaj "Słowa..."

Słuchaj "Podsumowanie..."

 
Strumienie na pustyni - 12 październik Drukuj Email
Autor: L.B.Cowman   
piątek, 12 października 2018 20:00

... kazał pojmać Józefa i wtrącić go do więzienia, ... Ale Pan był z Józefem ... i sprawił, że szczęściło mu się we wszystkim, cokolwiek czynił. 1 Moj. 39, 20-23

Gdy Bóg dopuszcza, by osadzono nas w więzieniu za to, że byliśmy Mu wierni, On idzie tam razem z nami, i więzienna cela przeobraża się w najbardziej błogosławione miejsce w świecie. Józef właśnie tego doświadczył. Nie sprzeciwiał się, nie narzekał, nie okazywał rozgoryczenia i nie upadł na duchu z powodu krzywdy, jaka go spotkała. Gdyby tak nie było – naczelnik więzienia nie okazałby mu takiego zaufania. Józef po prostu nie użalał się nad sobą, ale z pokorą i w cichości przyjął na siebie ten los. Józef wiedział komu zaufać i dlatego mógł cierpliwie znosić trudną sytuację, w jakiej się znalazł.

Strzeżmy się ubolewania nad sobą i zapamiętajmy, że najmniejsze uczucie litości dla samego siebie, które dopuścisz do serca, przyniesie fatalny skutek. Dlatego na zawsze odsuńmy je od siebie. Józef Bogu powierzył swój los. Dzięki temu i naczelnik więzienia mógł wszystko powierzyć Józefowi.

„Panie Jezu! Kiedy zamkną się za mną drzwi jakiegokolwiek więzienia, zachowaj moją ufność i pomóż mi radować się Twoją obecnością, nie patrząc na krępujące mnie więzy. Daruj, aby moje uwięzienie posłużyło do rozpowszechnienia Twego Słowa. Nawet i w ciemnej celi zachowaj mię wolnym”.

Nauczyłam się doceniać mrok smutku – w tym mroku żywiej świeci jasne oblicze Chrystusa.

 
Będziesz miłował... Drukuj Email
Autor: Krystoń Zbigniew   
piątek, 12 października 2018 10:00

 
Strumienie na pustyni - 11 października Drukuj Email
Autor: L.B.Cowman   
czwartek, 11 października 2018 00:00

... jako umierający, a oto żyjemy... 2 Kor. 6, 9

Zeszłego roku w moim ogrodzie wiele miejsca zajmował klomb z astrami. Jak one pięknie kwitły! Dość późno je posadziłam. Po bokach otwierały się jeszcze świeże pąki, podczas gdy górne kwiaty już zaczęły wytwarzać nasiona. Nagle ochłodziło się i każdego ranka szron coraz bardziej pokrywał rośliny. Pewnego dnia zobaczyłam, że ten długi rządek piękna pociemniał, więc pomyślałam sobie: „ach, one nie wytrzymały chłodu; ich czas już minął, zginęły”, i ze smutkiem pożegnałam się z nimi. Już mi nie sprawiało przyjemności chodzenie do ogrodu i patrzenie na klomb; zbytnio stał się podobny do cmentarza. Ale przed paroma tygodniami, jeden z robotników zauważył, że wzdłuż całego klombu powschodziło mnóstwo nowych astrów. Z ciekawością popatrzyłam i oto na miejscu każdej rośliny, którą uważałam za zniszczoną przez zimne mrozy, pokazało się pięćdziesiąt nowych. Co spowodowały mrozy i ostre wiatry? Otoczyły moje kwiaty, zniszczyły je, pochyliły do ziemi, przycisnęły śnieżnymi zaspami i skończywszy swoje dzieło powiedziały: „Oto wasz koniec”. Ale na wiosnę, każdy korzeń wydał po pięćdziesiąt zmartwychwstałych świadków, które ożywszy, mogły powiedzieć: „Przez śmierć otrzymałyśmy życie”.

Więcej… [Strumienie na pustyni - 11 października]
 
Wspólnota Drukuj Email
Autor: Konieczny Jerzy   
środa, 10 października 2018 10:00

Zapraszamy do wysłuchania  umieszczonego  na naszym serwerze ftp  kazania, które wygłosił br. Jerzy Konieczny.

Nosi ono  tytuł  ”Wspólnota” .

Można je odsłuchać również bezpośrednio z naszego radia.

Słuchaj 

 
Klejnoty obietnic Bożych - 10 październik Drukuj Email
Autor: C. H. Spurgeon   
środa, 10 października 2018 00:00

Oto Ja otworzyłem drzwi przed tobą, a nikt nie może ich zamknąć. Obj. 3, 8

Święci, którzy wierni pozostają prawdzie Bożej, mają przed sobą otwarte drzwi. Duszo moja, zdecydowana jesteś żyć i umrzeć, wierząc temu, co Pan Słowem objawił, przeto drzwi otworem stoją przed tobą.

Chcę wejść przez drzwi otwarte, aby obcować z Bogiem, a któż mi powie „nie”? Jezus zdjął ze mnie grzechy i dał mi sprawiedliwość Swoją, mam więc wolny wstęp. Panie, wchodzę przez łaskę Twoją.

Mam też przed sobą drzwi otwarte do tajemnic Słowa. Rozważam głębokości tajemnic Bożych: wybranie, pojednanie z Chrystusem, wkrótce przyjście Pańskie - wszystkie te sprawy są przede mną, abym się radował. Żadna obietnica, ani poznanie nie są przede mną zamknięte.

Otwarte drzwi są przede mną, gdy sprawuję służbę dla Pana wśród ludzi. Bóg chce mnie usłyszeć, chce mnie też użyć do pracy. Otworem stoją drzwi przede mną, gdy podążam do świątyni chwały w górze i gdy zdążam do codziennego obcowania ze świętymi na ziemi. Mogą się znaleźć ludzie, usiłujący zamknąć mi usta, albo mnie usunąć, ale wszystko daremnie.

Rychło będę mógł zajrzeć w drzwi otwarte nieba, drzwi wysadzone perłami będą wejściem moim, a wtedy wejdę do mego Pana i Króla i będę z Bogiem połączony na wieki.

 
Ludzie drogi Drukuj Email
Autor: Suszek Dariusz   
wtorek, 09 października 2018 10:00

Zapraszamy do pobrania/wysłuchania wartościowego kazania  pt. "Ludzie drogi"   wygłoszonego  przez  br. Dariusza Suszka.

Można je odsłuchać również bezpośrednio ze strony naszego radia.

Słuchaj 

 
Strumienie na pustyni - 09 pażdziernika Drukuj Email
Autor: L.B. Cowman   
wtorek, 09 października 2018 00:00

I dlatego Pan czeka, aby wam okazać łaskę (Iz. 30,18)

Gdzie najczęściej pada deszcz, tam łąki są najzieleńsze. Przypuszczam, że dzięki mgłom i wilgoci Irlandia zyskała nazwę „Wyspy Szmaragdowej”. Tam, gdzie najwięcej spotykacie chmur utrapienia i obłoków smutku, tam na pewno znajdziecie szmaragdowo – świeże serca, pełne wonności, pocieszenia i miłości Bożej.

Wierzący człowieku, nigdy nie mów: „Gdzie się podziały jaskółki? One zginęły, wymarły!” One nie wymarły lecz wzniosły się w górę i ponad purpurowym morzem pofrunęły w daleki kraj, lecz wkrótce znów wrócą. Nie mów również: „kwiaty zmarły, zabiła je zima i zginęły na zawsze”. Nie, zima okryła je tylko swoim gronostajowym płaszczem śniegu, lecz one i wkrótce ożyją i znów podniosą swe główki do słońca. Nie mów, że słońce zgasło, gdy skryła je chmura. Nie, ono tylko jest za obłokiem, przygotowuje dla ciebie lato, a gdy znów się zjawi, chmury będą gotowe do wylewania wiosennych deszczy, rodzących piękne, majowe kwiaty.

L.B.A najbardziej ze wszystkiego strzeż się, by nie mówić, że twój Bóg cię zapomniał, gdy On chwilowo skryje przed tobą swoje oblicze. Dzieje się tak dlatego, abyś mocniej Go miłował, a gdy On przyjdzie, rozradujesz się w Panu i będziesz cieszył się wieczną radością. Przez czekanie, ćwiczymy się w oddawaniu Mu czci; oczekiwaniem bywa doświadczana nasza wiara; dlatego czekaj w nadziei, a chociaż Pan zwleka z wypełnieniem obietnicy, cierpliwie czekaj, On nigdy się nie spóźni i dotrzyma danego Słowa.

 
Cechy duchowego przywódcy - domem swoim dobrze zarządzał Drukuj Email
Autor: Gene A.Getz   
poniedziałek, 08 października 2018 00:00

„Biskup zaś, ma być nienaganny, mąż jednej żony, trzeźwy (roztropny), umiarkowany, przyzwoity, gościnny, dobry nauczyciel (sposobny do nauczania, BT), nie oddający się pijaństwu, niezadzierzysty, lecz łagodny, nieswarliwy, niechciwy na grosz, który by własnym domem dobrze zarządzał, dzieci trzymał w posłuszeństwie i wszelkiej uczciwości...” (1 Tym. 3,2-4)

Znałem kiedyś Zbór prowadzony przez pewnego pastora, którego dom pod żadnym względem nie odpowiadał cechom, wymienionym przez Pawła w pierwszym liście do Tymoteusza (3) i w liście do Tytusa (1). Dwie zamężne córki pastora, uważające się za chrześcijanki, żyły w cudzołóstwie, a jeden z jego synów był znanym w mieście pijakiem. A mimo to człowiek ten nie przestawał uczyć członków swego Zboru zasad moralnych.

Rezultaty tego były katastrofalne. Zbór przeżywał ciągłe problemy w związku z brakiem jedności. Panowała tam wszelkiego rodzaju cielesność i brak wzajemnego zaufania. Szerzyły się plotki i oszczerstwa.

Więcej… [Cechy duchowego przywódcy - domem swoim dobrze zarządzał]
 
Szczodre ofiarowanie Drukuj Email
Autor: Mackiewicz Remigiusz   
niedziela, 07 października 2018 15:47

Serdecznie zapraszamy do wysłuchania  kazania  pt."Szczodre ofiarowanie" wygłoszonego przez br. Remigiusza Mackiewicza podczas nabożeństwa  w dniu 07.10.2018 r. w Zborze Kościoła Zielonoświątkowego w Nowej Soli przy ul.Wyspiańskiego 13.

Można je odsłuchać również bezpośrednio ze strony naszego radia.

Słuchaj 

 
Głową każdego męża jest Chrystus Drukuj Email
Autor: Wiktor Jabłoński   
niedziela, 07 października 2018 00:00

 
Cechy duchowego przywódcy - nie chciwy na grosz Drukuj Email
Autor: Gene A.Getz   
sobota, 06 października 2018 00:00

„Biskup zaś, ma być nienaganny, mąż jednej żony, trzeźwy (roztropny), umiarkowany, przyzwoity, gościnny, dobry nauczyciel, sposobny do nauczania, nie oddający się pijaństwu, niezadzierzysty, lecz łagodny nieswarliwy, niechciwy na grosz...” (1 Tym. 3,2-3) 

Miałem kiedyś przywilej usługiwania Słowem Bożym na tygodniowym obozie chrześcijańskim razem z pewnym lekarzem, który pracował w Afryce, jako misjonarz. On przemawiał z rana, a ja wieczorem. W ciągu tego tygodnia opowiedział nam pewną tragiczną historię. Bóg postawił na drodze jego życia człowieka, który namówił go do wyjazdu do Afryki w celu podjęcia tam pracy misyjnej. Człowiek ten był również wierzącym lekarzem i zamierzał wyjechać do tego samego szpitala w Afryce. Jednakże zmienił swoje plany i postanowił pozostać w Stanach Zjednoczonych.

Bardzo dobrze powiodło mu się później w pracy i zdobył bogate doświadczenie zawodowe. Pod względem materialnym miał w życiu wszystko, czego pragnął. Jednakże w życiu jego było coś nie w porządku.

Po trzecim nieudanym małżeństwie, będąc jeszcze w młodym wieku, popełnił samobójstwo.

Więcej… [Cechy duchowego przywódcy - nie chciwy na grosz]
 
Męska odpowiedzialność za kobiety Drukuj Email
Autor: Biernacki Marian   
czwartek, 04 października 2018 16:16

Nie jesteśmy w stanie zatrzymać zmian cywilizacyjnych. Jedną z nich jest równouprawnienie płci. Kobiety sięgnęły po wszystko. No, może jeszcze nie rwą się do czyszczenia szamba i póki co tę rolę zostawiają mężczyznom. Jednakowoż niemal w każdej sferze życia chcą mieć dostęp do wszystkich ról. Nie potrzebują już aprobaty mężczyzn. Zagwarantowały to im świeckie prawa. Nawet w niektórych kościołach głosami mężczyzn uprawomocnione zostały już wszystkie kobiece aspiracje. 

A przecież zbór chrześcijański winien być w tym świecie enklawą, gdzie panują nie ludzkie, a Boże prawa. Przecież chrześcijanie nie są z tego świata. Nie obowiązują nas trendy społeczne ani zmiany kulturowe. Nie podporządkowujemy się wzorcom tego wieku [Rz 12,2].  Nikt z nas przecież dla samego siebie nie żyje ani nie umiera. Bo jeśli żyjemy, dla Pana żyjemy, i jeśli umieramy, dla Pana umieramy. Czy więc żyjemy, czy umieramy, należymy do Niego [Rz 14,7-8]. Jako tacy całkowicie podlegamy władzy naszego Pana, Jezusa Chrystusa i w pełni jesteśmy do Jego dyspozycji. Żadne świeckie obyczaje, nawet te z pierwszego wieku po Chrystusie, nie mają prawa rozmiękczać nas w posłusznym trzymaniu się nauki Chrystusowej. Z tego oczywistego powodu niezmiennie obowiązują nas również biblijne zapisy o zachowaniu i roli kobiet w zborze.

Zacznijmy od niewiast z najbliższego otoczenia Jezusa.
Więcej… [Męska odpowiedzialność za kobiety]
 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 4 z 113